wtorek, 12 grudnia 2017

Kolejny aloesowy koreański hit...? Skin79: Aloe Aqua Soothing Gel 99%


Po zużyciu 4 opakowań żelu aloesowego marki Holika Holika postanowiłam dać szansę innemu produktowi tego typu - zachęciła mnie do tego bardzo fajna promocja w Hebe, podczas której kupiłam żel marki skin79 za 9.99. Liczyłam na to, że jako koreański produkt, w dodatku zawierający wyciąg z roślin z tego samego rejonu - Jeju - będzie godnym następcą najsłynniejszego żelu aloesowego. Niestety nie stało się tak...

Jedna tubka żelu zawiera 100g produktu, a jego cena regularna waha się od 20 do 30zł zależnie od sklepu.


Aplikacja

Taka tuba sama w sobie jest bardzo wygodnym opakowaniem, ale ten żel jest nieco gęstszy niż ten od Holika Holika, przez co ciężej jest go wydobyć - a im mniej produktu, tym gorzej... 

Stosowanie

Zawiodłam się pod tym względem - temu żelowi brak uniwersalności, jaka cechuje kultowy już żel konkurencyjnej koreańskiej firmy. O tyle, o ile fajnie sprawdza się do stosowania na twarz, tak do włosów kompletnie się nie nadaje. Nałożony w niewielkiej ilości wcale ich nie nawilża, z kolei przy większej - skleja je i sprawia, że stają się sztywne. Żel wypada dobrze również w formie balsamu do ciała czy lekkiego kremu do rąk, ale prawdę mówiąc przy jego niezbyt dużej ilości szkoda używać go w ten sposób.



Skład

Akurat pod tym kątem wygrywa z marką Holika Holika - oprócz aloesu jest bogaty w inne składniki, których jest znacznie więcej, niż w produkcie konkurencyjnej marki. Żel składa się w 99% z czystego aloesu pochodzącego z wyspy Jeju. Oprócz aloesu, żel zawiera w sobie również ekstrakt z malwy, ekstrakt z mięty pieprzowej, wyciąg z pierwiosnka, ekstrakt z przywrotnika pospolitego, ekstrakt z przetacznika leśnego, ekstrakt z melisy lekarskiej, wyciąg z krwawnika pospolitego, sok z cytryny oraz wyciąg z limonki. 

INCI: Aloe Barbadensis Leaf Juice (99,4%), Allantoin, Disodium EDTA, Trehalose, Sodium Hyaluronate, Methylpropional, Sodium Polyacrylate, Carbomer, Tromethamine, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Polysorbate 20, Fragrance, Water, Glycerin, Malva Sylvestris (Mallow) Extract, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract, Primula Veris Extract, Alchemilla Vulgaris Extract, Veronica Officinalis Extract, Melissa Officinalis Leaf Extract, Achillea Millefolium Extract, Butylene Glycol, Ethyl Hexanediol, 1,2-Hexanediol Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Citrus Aurantifolia Fruit Extract, Hydrolized Collagen.


Podsumowanie
To nie jest produkt zły, po prostu wypada gorzej na tle swojego osławionego rywala. Owszem, składowo prezntuje się lepiej, jest dużo bogatszy w różne wyciągi roślinne, ale jego formuła jest mniej uniwersalna. No i mimo wszystko żaden żel nie jest w pełni naturalny, oba składają się w 99% aloesu, a jednak cenowo Holika Holika wypada znacznie lepiej - 29.99/250ml, podczas gdy żel skin79 kosztuje tyle samo za 100ml. Jak mam być szczera; tak, polecam ten produkt, ale jeszcze bardziej polecam żel drugiej marki, bo jest bardziej uniwersalny, tańszy, no i lepiej wygląda - a ja jestem sroką i się tego nie wstydzę. 
Udostępnij

17 komentarzy :

  1. Szkoda, że nie nadaje się do włosów, bo często własnie nakładam na kosmyki :( ten z holiki oczywiście znam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie dlatego zostanę też przy Holice, bo obecnie muszę i tak mieć dwa... ;<

      Usuń
  2. Chyba pozostanę przy moim ulubieńcu z Holika Holika :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aloes z Holika Holika mam i nawet podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żel aloesowego używam tylko na twarz, więc może temu ze Skin79 i tak dam szansę. Też używam tego z Holika Holika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powinien się sprawdzić, skórę fajnie nawilża, jedynie z włosami coś sobie nie radzi :) A skład ma bogaty :)

      Usuń
  5. Ja mam żel aloesowy z Kueshi i też jest świetny :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli wychodzi na to, że dobrze się stało, że nie dałam się skusić na promo w Hebe i go nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, jakimś bublem nie jest, po prostu kolega z Holiki jest lepszy ;)

      Usuń
  7. Muszę uważać na produkty aloesowe, gdyż często mnie uczula.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam ani jednego ani drugiego - dzięki za rzetelną recenzję :) Zaglądam do Ciebie z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Często sięgam po żel aloesowy, ale jeszcze nigdy nie trafił do mnie żaden azjatycki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze ani jednego ani drugiego. Ten ze skin79 chciałam kupić na promocji w Hebe, ale u mnie go nie było.

    OdpowiedzUsuń
  12. Już tyle dobroci słyszałam o tym żelu z Holiki, muszę go w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie! Staram się odwdzięczać za wszystkie komentarze :)

Designed by Blokotek. All rights reserved.