Uwaga!!

Przeprowadzka i sesja na dwóch kierunkach nie idą ze sobą w parze.. A jeszcze mniej im po drodze z aktywnym blogowaniem. Wrócę za jakieś dwa tygodnie, gdy wszystko wokół mnie przestanie fruwać w chaosie.

PS. Powodzenia wszystkim studentom! :)

czwartek, 28 grudnia 2017

Naturalna pielęgnacja włosów z marką Organic Shop - Silky Shine Shampoo & Blue Lagoon Mineral Conditioner


Witajcie ponownie po świątecznej przerwie! Nie wiem jak u was, ale u mnie w domu potrawy wigilijne przygotowuje się od A do Z, włącznie z farszem i lepieniem pierogów czy uszek, także okres przedświąteczny jest zawsze gorący...

Ale wszystko co dobre kiedyś się kończy, toteż i ja wracam do systematycznego blogowania. Tym razem chciałabym wam opisać produkty do włosów marki Organic Shop, po które sięgnęłam znudzona męczeniem Alterry od niemal roku...  Kosmetyki jakie wybrałam to podstawowy pakiet do pielęgnacji włosów ;) Czyli dodający blasku włosom szampon - Jedwabny Nektar oraz  wzmacniająca odżywka do włosów - Błękitna Laguna).

Od razu zaznaczę, że to moje pierwsze kosmetyki tej marki, zatem jest to też pierwsze wrażenie odnośnie jej produktów w ogóle. Zachęciły mnie swą naturalnością (wynosi niemalże 100%, kosmetyki posiadają certyfikaty potwierdzające ich organiczny skład) i... dostępnością. Trafiłam na nie w bardzo fajnej cenie w Lidlu i jakoś tak wyszło, że przy okazji kupowania pieczywa, wylądowały w koszyku.

Organic Shop - Silky Shine Shampoo

Szampon, czyli podstawa. Marka ma ich kilka, ja wybrałam wersję dla włosów pozbawionych blasku, ot, dla odmiany. Dobrze się pieni, a także oczyszcza włosy i skórę głowy. Kosmyki się po nim nie plączą, nie sprawiają problemów z rozczesywaniem. Jeżeli chodzi o blask, mimo, że stosuję te kosmetyki już dwa miesiące, nie zauważyłam żadnej różnicy - aczkolwiek jestem blondynką, więc na mojej czuprynie ogólnie błysk jest mało widoczny. Taki urok, taka uroda. Zauważyłam, że delikatnie wygładza włosy - po umyciu tym szamponem mają mniejszą tendencję do elektryzowania się. Jeżeli chodzi o nawilżenie, kosmyki nie są po nim śliskie, jak bywają po nałożeniu odżywek, ale też nie przesuszają się - utrzymuje je na przyzwoitym poziomie nawilżenia, nawet solo, bez stosowania jakichkolwiek odżywek czy masek. Szampon posiada certyfikat BDIH. Jego cena zależnie od sklepu waha się od 7 do 10zł za 280ml.

Skład szamponu jest w 99% naturalny, co w mojej opinii jest jego dużym atutem. Do ciekawszych składników, jakie wymienia producent, należą:
  • Masło Shea - pielęgnuje włosy, nawilżając je i wygładzając, uelastyczniając i dodając im blasku. 
  • Lilia Wodna - podobnie jak masło shea, również nawilża i odżywia włosy, a także chroni je przed szkodliwym wpływem środowiska. 
  • Witamina E - przywraca włosom naturalną elastyczność. Wzmacnia, nawilża włosy, odżywia i regeneruje.
Pełen skład: Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Lauryl Glucoside, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Butyrospermum Parkii Butter*, Nuphar Luteum Root Extract*, Hydrolyzed Wheat Protein, Sodium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Tocopherol (witamina E), Citric Acid, Limonene, Linalool, Geraniol.

(*) - składniki organiczne pochodzące z upraw ekologicznych



Organic Shop - Blue Lagoon Mineral Conditioner 

Wybraną przeze mnie odżywką jest wersja Błękitna Laguna. Szczerze mówiąc nie zrobiła na mnie większego wrażenia, bo czy jej używam, czy też nie (a na początku robiłam to regularnie przez miesiąc, potem już jak mi się zachciało...), nie widziałam na moich włosach żadnej różnicy - ani nie nabierały poślizgu ułatwiającego rozczesywanie, ani nie były bardziej sypkie, ani mocniej nawilżone, ani też gładkie... Dużo tych Ani, prawda? Generalnie, wydaje mi się, że moim kosmykom było obojętne, czy zastosowałam tę odżywkę, czy też nie - kompletnie z nimi nie współgrała. Po prostu nie robi nic. Zupełnie nic. Odżywka posiada certyfikat COSMOS NATURAL. Jej cena, podobnie jak szamponu, zależnie od sklepu waha się od 7 do 10zł, a jej pojemność wynosi 280ml. 

Skład tego produktu jest w 98% naturalny. Jego głównymi składnikami aktywnymi są:

  • Ekstrakt z Wodorostów - ma właściwości odżywcze, a oprócz tego wzmacnia włosy.
  • Naturalna Glinka - wzmacnia cebulki włosów, dzięki czemu zapobiega ich wypadaniu.
  • Witamina E -  wzmacnia, nawilża włosy, odżywia i regeneruje.
Pełen skład: Skład INCI: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Distearoylethyl Dimonium Chloride, Cocos Nucifera Oil,  Laminaria Digitata Extract*, Bentonite, Hydrolyzed Wheat Protein, Tocopherol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum, Limonene. (*) - składniki organiczne pochodzące z upraw ekologicznych.


Podsumowując, szampon to bardzo przyzwoity produkt z fajnym składem, a przy tym posiada  przystępną cenę. Myślę, że sprawdzi się u wielu osób, które podobnie jak ja, przy pielęgnacji włosów preferują naturalne kosmetyki. Jeżeli chodzi o odżywkę, to nie polecam, bo po co komu odżywka-atrapa?
Udostępnij

15 komentarzy :

  1. Już wiem jakiego produktu do włosów unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. szamponów tej firmy nie miałam i jak na razie nie mam ochoty poznać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze to nie trafiłam jeszcze na fajny naturalny produkt do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam produkty Alterry, moje włosy je pokochały, jak nic innego. Ale oczywiście ile osób, tyle opinii ;)

      Usuń
  4. Nie miałam, żadnego z nich.
    Ale szampon wygląda całkiem fajnie, muszę go kiedyś wypróbować u siebie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię ich peelingi - mają dobre ceny i fajne właściwości. Muszę spróbować szamponów, jak już zużyję moje zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście szamponów akurat specjalnie nie chomikuję, więc jak mam chęć, od razu zmieniam :D

      Usuń
  6. Kupiłabym sobie coś na moje siano, tym bardziej, że jestem świeżo po farbowaniu i mam ochotę zachować włosy w jak najlepszej kondycji! C:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo polecam kosmetyki Alterry, moim zdaniem numer 1 w pielęgnacji włosów, a moje też sporo przeszły :)

      Usuń
  7. Nie stosowałam produktów do włosów z Organic Shop, jedynie ich peelingi do ciała, które bardzo lubię. Ale widać, że rzadko chodzę do Lidla, mimo że mam go pod nosem - bo do tej pory nie miałam pojęcia, że produkty Organic Shop są w tym markiecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mam peeling, ale jeszcze czeka, bo mam jeszcze Perfectę w połowie :) Powiem ci, ja akurat również w Lidlu bywam rzadko, ale byłam z mamą po kapcie, bo nam się spodobały w gazetce :D

      Usuń
  8. Pierwszy raz widzę w ogóle tę markę o.O

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze wiedzieć, że taki bubel z tej odżywki

    OdpowiedzUsuń
  10. Szampon z chęcią bym poznała bliżej, ale obecnie mam ich mały zapasik, więc jak tylko skończy mi się ich znaczna część to skuszę się na ten. Szkoda, że odżywka okazała się taka słaba.
    Zostaję tu na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie! Będzie mi bardzo miło, jeśli mnie zaobserwujesz! Jeśli obserwujesz i masz zamiar do mnie zaglądać, daj znać w komentarzu, zajrzę wtedy do ciebie i zrobię to samo :)

Jeżeli chcesz zostawić linka, to napisz coś więcej niż "fajny blog"; ;)

***
I don't mind following each other, if you join to my followers, please let me know in a comment. Have a nice day! :)

Designed by Blokotek. All rights reserved.